Sprawa Świętego Mikołaja

Nie jest rzeczą nową, że dzieci wciąż toczą i toczyć będą ze sobą spór na temat istnienia Świętego Mikołaja. Niezbyt je zadowala opowiadanie historii prawdziwego Świętego Mikołaja, biskupa Miry. Tak czy inaczej tłumaczenie kończy się pytaniem, kto nam przynosi prezenty? Nie ma tutaj mądrego sposobu, jak postąpić i co odpowiedzieć, aby z jednej strony nie zniszczyć dziecku marzeń, z drugiej zaś nie włożyć w te same legendy historii o Świętym Mikołaju, który przychodzi przez komin i w nocy podrzuca dziecku ulubione zabawki, o które prosiło, na równi z prawdziwą historią o Zbawicielu, który przychodzi, aby uratować nas, ocalić i wyprowadzić z niewoli grzechu.

O ile jednak dziecięce dylematy, także te związane ze Świętym Mikołajem ulegają rozwiązaniu, w miarę jak dziecko dorośleje, o tyle śledząc niektóre wypowiedzi dorosłych, wierzących osób ma się wrażenie, że my dorośli, dziecinniejemy. Pośród wielu głosów, jakie dało się usłyszeć szóstego grudnia pojawił się i taki, że mówienie iż św. Mikołaj przynosi prezenty tylko grzecznym dzieciom jest odzieraniem tej postaci z chrześcijańskiego miłosierdzia.

Czytając tego typu opinie, zastanawiam się, co jeszcze moglibyśmy zrobić, a nie zrobiliśmy do tej pory, aby kryzys, który mamy w Kościele, jeszcze bardziej się pogłębił? Najpierw oddzieliliśmy wiarę od życia, teraz oddzielamy ją od moralności. Po tysiącach lat od słów wypowiedzianych przez Mojżesza, Izajasza i innych proroków, a nawet Zbawiciela cenzurujemy Biblię, uważając, że my wymyślimy na nowo chrześcijaństwo. Wszystko po to, aby zrozumieć współczesne trendy bezstresowego wychowania i wpisać się jak najbardziej w dogmaty głoszone przez współczesnych ateuszy.

Izajasz jako prorok Adwentu wskazuje bezpośrednią przyczynę pomiędzy odejściem od Boga ludu Wybranego a nadejściem katastrofy Jerozolimy. Co więcej, nowe Jeruzalem otworzy swoje podwoje przed tymi, którzy zostaną oczyszczeni. Bóg bowiem w swoim miłosierdziu zlituje się nad ludem. Wszystko jednak to, co czeka lud Boży do tego momentu będzie nie tylko karą, ale także swoistym wychowaniem.

Jak mówić dzisiaj o miłosierdziu miłości bezwarunkowej? Jak pokazywać, że Chrystus umarł za każdego człowieka, nawet tego, który Go opluwa jest daleki od jego przykazań? Z całą pewnością nie uczynimy tego, czepiając się rózgi danej dziecku od Świętego Mikołaja, jako znaku napomnienia, aby na przyszły rok było lepsze, a przymykając oko na to, że współczesny świat odarł tę postać ze wszystkiego, co chrześcijańskie, zamienił w krasnala, marketingowy produkt jednego z koncernów produkujących napoje gazowane i śmieje się w twarz tym, którzy jeszcze wierzą, że mówią, iż Mikołaj był biskupem i pochodził z Miry. Mówiąc, że Bóg jest miłosierny, a pomijając to, że jest sprawiedliwy, narażamy się na to, że przypomnimy sobie o tym, kiedy będzie już za późno. Tak w kwestii wychowania dzieci jak i wiecznego zbawienia.

Marana tha – przyjdź Panie Jezu.

 

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 48, 17-19)
O gdybyś zważał na me przykazania!

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Święty Izraela: «Ja jestem Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O, gdybyś zważał na me przykazania, stałby się pokój twój jak rzeka a sprawiedliwość twoja jak morskie fale. Twoje potomstwo byłoby jak piasek, i jak jego ziarnka twoje latorośle.
Nigdy nie usunięto by ani wymazano twego imienia sprzed mego oblicza!».

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 1, 1-2, 3, 4.6)

Refren: Dasz światło życia idącym za Tobą.

Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych, †
nie wchodzi na drogę grzeszników *
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie *
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, *
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną, *
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy: *
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana, *
a droga występnych zaginie.

Refren: Dasz światło życia idącym za Tobą.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Przyjdzie Pan, Książę pokoju,
wyjdźcie Mu na spotkanie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 11, 16-19)
Ci, którzy odrzucili Jana Chrzciciela, nie przyjmą Chrystusa

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza.

Jezus powiedział do tłumów: «Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przesiadujących na rynku dzieci, które głośno przymawiają swym rówieśnikom: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie zawodziliście”. Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: „Zły duch go opętał”. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije, a oni mówią: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”.
A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny».

Oto słowo Pańskie.